Są to zwykłe wydmuszki gęsie, odwrócone.

Lubię rzeczy ładne, a właściwie lubię sprawdzać czy potrafię takie zrobić. Nie jestem artystką, bo decoupage nie jest żadną dziedziną sztuki. Jestem wyrobnicą rękodzieła i stoję kilka szczebli pod prawdziwymi rękodzielnikami, którzy w swej pracy zawierają wieki tradycji i kunsztu przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Wszystko co umiem nauczyłam się z neta i chętnie przekażę dalej tą wiedzę. Każdy z Was przy odrobinie dobrych chęci może się nauczyć podstaw decoupage. Gorąco zachęcam!
Prześliczne.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPiękne
OdpowiedzUsuńUna vez mas, contemplo con admiración tus trabajos.
OdpowiedzUsuńEnhorabuena!
Rany jakie cuda! Trzeba umieć i mieć czym te wydmuszki rozciać. Przydał by się instruktarz dla zielonych! ;-)
OdpowiedzUsuńCuda tworzysz! Jak zwykle...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Jagodzianka.